Historie Mam 🙂

Łagodnie i bez stresu. Moje Klientki to potwierdzają 🙂

Opinie – spokojny sen dziecka

Co Klientki mówią o mojej pomocy?

Obawiałam się, że Twoje podejście, metody nie będą zgodne z moimi, że nie będą się zupełnie wystrzegały „przymusu” wobec dziecka. Okazało się, że zupełnie niepotrzebnie. Do skorzystania z Twojej pomocy skłoniła mnie trudna sytuacja związana z zasypianiem córki. Usypianie trwało nawet do dwóch godzin. Męczyło to mnie i ją. Chciałam żeby zasypiała bardziej samodzielnie w swoim łóżeczku.
Konsultacje pomogły poukładać wszystko co związane ze snem w pewne ramy. Jestem trochę człowiekiem, który reaguje nieufnie na hasła „nawyki”, „rutyna”, „konsekwencja”, ale jak się okazało, i nam, rodzicom i naszym dzieciom w obszarze spania wyszło to na lepsze. Moje dziecko zasypia teraz spokojnie, w miłej i bezpiecznej atmosferze. Zajmuje to ok. 15 minut. Budzi się zadowolone i wyspane, ja nie jestem zniecierpliwiona i zrezygnowana. Zmiany wprowadziłam bez żadnego ‚”przymusu'” czy stresu dziecka. Czuję teraz, że mam wpływ na sytuację i owszem, mogę robić pewne rzeczy w inny sposób, ale od razu przewiduję możliwe konsekwencje i w razie czego „biorę je na klatę”.

Pomocna była możliwość ustalenia dogodnego terminu konsultacji, brak ocen, życzliwe podejście pełne prawdziwego zainteresowania sytuacją. Dobrze porozmawiać z kimś kto zna się na rzeczy, jest zdystansowany do problemu i wysłucha naszych obaw i wątpliwości.

Grażyna Kałużyńska, mama dwuletniej Tosi, Szamotuły

Zuzia zasypiała wieczorem przy piersi i tak samo w nocy przy każdej pobudce. Kiedy nie podawałam jej piersi, był tylko płacz i histeria. Próbowałam nosić, przytulać, podawać wodę. Nic nie pomagało i wracałam do piersi. 
Chciałam żeby odstawianie i zasypianie wyszło naturalnie i nie byłam do końca pewna czy powinnam jej w tym pomóc. Myślałam, że skoro budzi się 3-5 razy to tyle po prostu potrzebuje, a ja jej coś zabiorę rezygnując z tego. Zdecydowałam się skorzystać z pomocy, bo permanentne wyczerpanie po nieprzespanych nocach i zmęczenie było nie do zniesienia. A rano do pracy trzeba było wstać.
W konsultacji moją uwagę zwrócił szczegółowy wywiad, dzięki czemu ocena sytuacji była dobra. Ważne było znalezienie problemu i przede wszystkim dobranie odpowiedniej metody pozbycia się go, dostosowanej do oczekiwań rodzica. Podobało mi się też to, że dostałam alternatywne rozwiązania. Nie zabrakło mi niczego. Jedynie czas bardzo szybko zleciał. 
Jak pomogła mi konsultacja? 
Wszystko się zmieniło! Zuzia została odstawiona całkowicie bezboleśnie. Zasypia ze mną po ok. 5-10min, już bez piersi. Po bajce zarzuca mi rękę na szyję, prosi żeby zaśpiewać i śpi po 5 minutach. Uwielbiam ten czas, właśnie w ten sposób. I śpi całą noc bez pobudek! Teraz czuję się wspaniale, wypoczęta i pełna energii. 
Wiem teraz, że warto być cierpliwym i spokojnym. Dobrze jest podejść do tego na luzie. Nie wyjdzie jednego dnia, ok. Czekamy na kolejny dzień.
Polecam z całego serca i jestem przekonana o powodzeniu całej akcji 🙂 Ja jestem w pełni usatysfakcjonowana czego dowodem jest pełen sukces jeżeli chodzi o spanie mojego dziecka.

Kasia Wardowska, mama 23 miesięcznej Zuzi, Olsztyn

Moją największą wątpliwością było czy możliwe jest osiągnięcie jakiegokolwiek sukcesu u dziecka powyżej 6 miesięcy oraz czy będziemy mieć z mężem na tyle cierpliwości i samozaparcia, żeby wytrwać w drodze, którą obierzemy.
Obawiałam się jednak, że niedostateczna ilość snu w dzień wpłynie na rozwój naszego Synka. Poza tym, mały zasypiał na moich rękach z płaczem i histerią, ze zmęczenia tak naprawdę. Czułam, że jest mu źle. Nie chciał zasypiać w łóżeczku i budził się po 45 minutach, ale nie dlatego, że tyle mu wystarczało. Cały proces usypiania zaczynałam od nowa.

Teraz czuję się bardziej świadoma tego co robię, nie działam po omacku, wiem jak kierować zasypianiem, żeby obyło się bez płaczu. Podstawową różnica jest spokój z jakim Mały zasypia (bardzo rzadko pojawia się płacz) oraz ze do usypiania nie potrzebuje już bujania, noszenia na rękach i innych akrobacji.
Przełomem było oddanie Jasiowi kocyka- do 5 miesiąca był nim otulany do spania a potem mu go zabraliśmy, „bo przecież dużych niemowląt już się nie powinno otulać”, wystarczyło, że jest nim lekko nakryty i od razu stał się spokojniejszy.  Potem eliminowaliśmy kolejne „ułatwiacze” i dzięki temu są drzemki na które Jaś zasypia sam w łóżeczku, bez potrzeby bujania.
W trakcie konsultacji widać wiedzę i zrozumienie problemu rodziców, indywidualne podejście, spokój i opanowanie.
Jak jest problem, to należy szukać rozwiązania i pomocy osoby kompetentnej i doświadczonej

mama 8 miesięcznego Jasia

Niespokojny sen mojego synka, kilkakrotne budzenie się każdej nocy i moje zmęczenie spowodowało, że zaczęłam szukać pomocy. Dodatkowo chciałam odstawić synka od piersi, gdyż Jego budzenie się było z tym związane. Zasypiał przy piersi wieczorem i za każdym razem kiedy przebudził się w nocy, co ok 3 godziny. Z pomocy Pani Sylwii skorzystałam, gdyż w ogóle nie miałam pojęcia od czego zacząć i jak przeprowadzić ten cały proces w łagodny i bezstresowy sposób, a na tym mi zależało.
Nie byłam pewna czy uzyskam wystarczające wsparcie, czy podołam i na ile proces samodzielnego zasypiania będzie stresujący dla mnie i dla synka. Również trudno mi było uwierzyć w powodzenie tej zmiany.

Wskazówki i pomysły pani Sylwii zebrałam i dostosowałam do wiedzy o moim synku (jego temperamencie, upodobaniach) i pewnego wieczoru odważyłam się spróbować. Teraz widzę, że cały ten proces nie był taki straszny jak moje obawy :). W pewnym momencie uwierzyłam, że ta oczekiwana zmiana jest możliwa.
Teraz synek przesypia całe noce w swoim łóżeczku. Już się nie budzi. Nauczył się zasypiać bez piersi i nie domaga się jej w nocy.  W końcu mogę przesypiać całą noc, a synek zasypia przy mnie łagodnie i spokojnie. Zasypia ze mną trzymając na mnie rączkę. Wszystkie cele zostały osiągnięte łagodnie i bez stresu :).
 
Bez wsparcia, motywacji i pomocy Pani Sylwii nie wiedziałabym jak to przeprowadzić. Uzyskałam też pomoc w zakresie wychowania, budowania relacji rodzic-dziecko nie związanych bezpośrednio ze snem. Bardzo cenna była możliwość e-mailowego zadawania pytań pomiędzy konsultacjami i uzyskania jasnych i wyczerpujących odpowiedzi.
Z Panią Sylwią nie ma rzeczy niemożliwych jeśli chodzi o sen dziecka. Gorąco polecam konsultacje Pani Sylwii i dziękuję za wspaniałą pomoc. 

Kasia, mama dwulatka

Decydując się na konsultacje, zastanawiałam się czy to ma sens, czy zmiany nie będą zbyt trudne i stresujące dla mojego dziecka, czy nie będę musiała pogodzić się, że płacz to normalna sprawa i przede wszystkim czy będą jakiekolwiek efekty. Przeczytałam na stronie o małych krokach, próbowaniu i pracy w zgodzie z potrzebami dziecka, nie o wypłakiwaniu. To podejście mi się spodobało.
Najbardziej zależało mi, by moja Laura nauczyła się zasypiać bez ssania piersi, na leżąco, a nie na moich kolanach. Zanim zasnęła miała nawyk – kilka łyków mleka, possanie piersi, kilka łyków mleka, znowu possanie i tak kilka razy. Tak samo ważna była dla mnie redukcja ilości pobudek w nocy, a budziła się 5 do 6 razy za każdym razem ssąc do zaśnięcia. Czasem też oprócz piersi, domagała się niestety wody. Przy tych zmianach chciałam zachować karmienie piersią.

Teraz Laura zasypia tak jak chciałam – spokojnie, na łóżku przytulona do poduszki. Nie ssie już do zaśnięcia, ani wieczorem ani w nocy, ale karmienie zachowałam. Nie pije już wody w nocy. Ja śpię lepiej, wiem jak mogę działać i nie czuję się bezradna. Pozbyłam się myślenia: to minie, taki ma okres, bo wiem, że wiele zależy od nawyków, które sama mojemu dziecku wpajam. Na razie jeszcze budzi się trzy razy, żeby się upewnić, że jestem przy niej, po czym szybko zasypia. Jestem pełna nadziei, że będzie nam coraz lepiej.

Chyba najbardziej zaskoczyło mnie, jak bardzo przywiązujemy się jako dorośli do jednej znanej metody i boimy się próbować. Bo skoro dziecko zasypia lulane na rękach po domu i to działa, to strach zmieniać. A okazało się, ze samo lulanie dziecka nie w korytarzu, a w sypialni spowodowało, ze mała chciała już pierwszej nocy zostać położona w łóżku – przed zaśnięciem.

Sylwia nie narzuca rozwiązań, nie mówi mamom jak mają żyć ;). Dopasowuje swoje porady do indywidualnej sytuacji i podejścia rodzica, służy radą, ale nie stawia się w pozycji nieprzejednanego autorytetu – to wszystko sprawia, że chce się jej zaufać. Dodatkowo nie ogranicza poznania sytuacji do rytuałów związanych z dzieckiem, ale przede wszystkim sprawdza jaka jest motywacja i mówi wprost – bez odpowiedniej motywacji się nie da. Bardzo mi się to spodobało, bo miałam poczucie, że nie mam kontaktu z kimś kto przeczytał teorię i ma schemat działania, a z prawdziwym, empatycznym fachowcem.

Jeśli zastanawiasz się nad skorzystaniem z pomocy, chcę Ci powiedzieć, że warto, bo samemu nie zawsze wiemy dokąd iść i nie zawsze znajdujemy motywację. Sylwia zna się na rzeczy i pozwala oswoić się ze straszną wizją wprowadzania zmiany, prowadzi za rękę, ale nie ciągnie na siłę.

Agnieszka Brzeska, mama 20 miesięcznej Laury, Warszawa

Przed konsultacjami miałam wrażenie, że próbowaliśmy już wszystkiego i zastanawiałam się czy Pani Sylwia będzie w stanie nam pomóc.
Córka miała paniczny lęk przed zasypianiem. Każde usypianie było poprzedzone długim płaczem, wrzaskiem. W nocy zwykle 4 pobudki. Jeśli nie podałam mleka, ponownie uśnięcie trwało długo i oznaczało płacz, bujanie i noszenie. Koszmar! A o 6.00 rano rozpoczynała dzień.
Teraz córka spokojnie, bez lęku i płaczu zasypia w łóżeczku o 20:00, ma pozytywne skojarzenia z miejscem, w którym śpi, budzi się o 7:00, nie karmię jej już w nocy, pierś i butelka zostały stopniowo odstawione. Dla nas jeszcze ważniejsze jest to, że w ogóle nie ma potrzeby nosić jej w nocy, skończyły się nocne płacze i histerie. Śpi całą noc w swoim łóżeczku, teraz już bez pobudek!  Jej sen nocny się wydłużył, bo rano budzi się godzinę później niż poprzednio. Zasypianie jest zdecydowanie spokojniejsze. Nasze życie wróciło do normy 😉 Przede wszystkim ja teraz czuję się spokojniejsza i pewniejsza siebie. I oczywiście bardziej wyspana. 🙂 Konsultacje dały nam pewność w którym kierunku mamy iść, bo z różnymi metodami mieliśmy do czynienia. Stopniowe przyzwyczajanie dziecka do pewnych rzeczy, zgodnie z jego potrzebami, nic na siłę – to podejście, które działa.
Dlatego jeśli masz dziecko z problemami w zakresie snu, nie trać czasu na chodzenie do lekarzy, bo najczęściej otrzymasz odpowiedz, że to normalne u małych dzieci. Ta świadomość raczej ci nie pomoże, jeśli zaczynasz przypominać z niewyspania – ZOMBIE;) Poza tym na pewno instynktownie czujesz, że taka sytuacja nie jest normalna. Skorzystaj więc z pomocy osoby, która ma szeroką wiedzę i doświadczenie w tej konkretnej dziedzinie – snu dziecka. Mój mąż, opowiadając o tym znajomym, mówił, że mamy konsultacje z CZARODZIEJKĄ OD SNU 😉 Pani Sylwia to osoba bardzo kompetentna, z dużą wiedzą i naprawdę zaangażowana w to co robi.  Zależy jej na rozwiązaniu problemu tak samo jak rodzicom. W trakcie empatycznej rozmowy, trafnie diagnozuje problem, konkretnie przekazuje co robić, modyfikuje działania w zależności od dziecka i sytuacji i jest naprawdę dużym wsparciem dla rodziców, którzy stracili już nadzieję na poprawę sytuacji.
My dziękujemy za wszystko.

Agnieszka Stawowczyk, mama 8 miesięcznej Igi

Zgłosiłam się do Sylwii z rekomendacji. Mimo tego obawiałam się jakie metody będzie polecała z uwagi na różne podejścia osób wspierających tzw. ‚trening snu’. Jestem przeciwniczką ‚Crying it out”. Czułam się przemęczona, ponieważ mój synek budził się co godzinę, co dwie każdej nocy i zasypiał ponownie po karmieniu piersią, butelką lub noszony na rękach. Teraz zasypia w łóżeczku, przesypia noce i nie je ani nie pije w trakcie nocy. Dla mnie istotne jest to, że przy zmianach Sylwia brała pod uwagę aktualne potrzeby dziecka i proponowała rozwiązania, które pozwalały uniknąć jego płaczu. Uważam, że Sylwia ma dużą wrażliwość, umiejętność słuchania i empatię zarówno dla dziecka jak i jego rodziców.
Jeśli zastanawiasz się nad skorzystaniem z takiej pomocy, na pewno ją uzyskasz. Sylwia ma doświadczenie, które obejmuje nie tylko samo „spanie”, ale szereg innych aspektów z życia małego dziecka, które są nie mniej istotne. Zdecydowanie warto spróbować wysłuchać jej perspektywy. Nawet jeśli efekty nie następują od razu (tak jak u nas), to jednak w końcu pojawiają się, a wsparcie udzielone w trakcie tego procesu jest bezcenne. Polecam.  
Sylwia, Mama 2 letniego Witusia, Warszawa
Sylwia Palmowska, mama 2 letniego Witusia, Warszawa

Zdecydowałam się skorzystać z konsultacji, ponieważ potrzebowałam pomocy w kwestii zasypiania syna. Chciałam żeby zasypiał łatwiej i krócej, z czasem samodzielnie. Po konsultacji, przede wszystkim odczułam większą pewność tego co robię z synem w tej kwestii, kierunku w jakim chcę iść. Mam więcej narzędzi i pomysłów rozłożonych do pracy w czasie. Najważniejsze było to, że dostałam konkretne rozwiązania. Poza tym, Sylwia słucha i słyszy :).

Efekt jest taki, że Kubuś już mnie nie woła w nocy. Przesypia całą.  Od czasu naszej rozmowy i kilku zmian zasypia szybciej i śpi znacznie lepiej.
Jeśli potrzebujesz pomocy, skorzystaj, bo czas i pieniądze zainwestowane w konsultacje zwrócą się w większej pewności siebie, spokoju i konkretnym planie działania.
 
Ola, mama prawie 3 letniego Kubusia

Na konsultację zdecydowałam się, ponieważ pobudki w nocy stawały się coraz częstsze, wieczory spędzałam całe na usypianiu córki przy piersi, a ona potrafiła się obudzić krótko po odłożeniu do łóżeczka. To powodowało, brak czasu dla siebie. Dodatkowo miała bardzo krótkie drzemki dzienne. Przed konsultacją trochę już gdzieś sama przeczytałam, trochę wiedziałam i obawiałam się, że niczego nowego się nie dowiem i konsultacja nie okaże się skuteczna. Było inaczej. 🙂 Konsultacja dała mi motywację do zmiany nawyków i harmonogramu dnia. Dostałam dużo wartościowych wskazówek. A efekty? Mniej pobudek w nocy, stały harmonogram dnia, drzemka codziennie bardzo długa. Zasypia na spacerze między 10.00 a 11.00 w zależności od tego o której rano wstanie i śpi nawet 3 godziny. Wieczorem zasypia bez piersi, nawet beze mnie, z mężem, a ja mam więcej czasu dla starszej córki, dla siebie i męża, także na obowiązki domowe. Jeśli się wahasz droga Mamo, tak jak ja na początku, to chcę powiedzieć, że naprawdę warto skorzystać z tej pomocy. Im szybciej, tym lepiej.

Wiola, mam 12 miesięcznej Marcelinki

Drogie mamy, moja, już roczna Gabrysia jest drugą „źle śpiącą” córeczką. Usypiała około 23 lub nawet o północy, a ja spałam z nią w jej łóżeczku, dostawionym do naszego, karmiąc permanentnie całą noc piersią. Budziłam się ok 6, 8 razy, a nawet więcej. Rano byłam obolała i niewyspana. Z pierwszą córką wytrzymałam tak dwa lata, tym razem jednak „pocztą pantoflową” dostałam namiary do Sylwii i nie czekałam ani chwili. Od razu mówię, że to nie jest tak, że ona ma magiczny guzik, który znajduje na naszym dziecku i włącza opcję „spanie”.

Polega to na burzy mózgów mamy, która zna bardzo dobrze swoje dziecko, i Sylwii, która ma bardzo bogatą wiedzę i doświadczenie w tym temacie.  W  rozmowach wskazywała mi drogę, małe kroczki ku dobremu, tak by nie zapędzić się z jednego uzależnienia w drugie. Na początek przeprowadziła ze mną dogłębny wywiad jak to wszystko u nas wygląda (spotkania odbywały się w jej gabinecie, a nie u nas w domu) i od razu wykryła kilka pułapek. Uwagi przekazywała bardziej jako rady, a nie błędy z naszej strony. Nie ukrywam, że bije od niej duża doza empatii i zrozumienia. Wiele razy usłyszałam krzepiące słowa. Bardzo wspierający był dla mnie stały kontakt e-meilowy.

Osobiście czułam się silniejsza i bezpieczniejsza w podjęciu „walki” z nawykami dziecka mając za sobą Sylwię. Niektóre uwagi był dużym zaskoczeniem i chętnie je wdrażałam jako nowości.

Nie jestem za „łamaniem dziecka” poddając go torturom wypłakiwania się. Oczywiście efekt może i jest, ale dziecko z tego co wiem zamyka się w sobie. Gdzieś czytałam, że jeśli przyjaciel przychodzi do nas i płacze to czy wyjdziemy i zamkniemy mu drzwi czy raczej przytulimy i zapytamy co się stało i jak mogę ci pomóc? A co dopiero małe dziecko? I tu jest mój wspólny mianownik z Sylwią. Bardzo spodobało mi się jej podejście.

Dziś Gabrysia zasypia o 21, przesypia całą noc, budząc się tylko raz na mleko, które pije na półleżąco i obraca się po nim tyłem do mnie obejmując ulubiony kocyk.

Niektórzy znajomi dziwili się, że sięgamy po takie środki zamiast samemu sobie poradzić z własnym dzieckiem. Często też ci sami znajomi, podpytywali nas po chwili, co Sylwia nam doradza, bo oni to „też trochę mają problemów”… tylko nie chcą się przyznać…

Uwierzcie mi, że ja też chciałabym by ktoś przyszedł ponastawiał mi dziecko, ja mu zapłacę jak hydraulikowi i „cześć”. Dzieci to jednak żywe srebra i same wiecie jak jest z nimi ciężko. W pracy ze wszystkim sobie radzimy, a w domu ciężko nam czasami mieć wpływ na własne pociechy – nie wstydźmy się tego i szukajmy pomocy jeśli jej potrzebujemy. Kiedyś ludzie wstydzili się chodzić do psychologa, dziś wstydzą się poprosić o pomoc przy własnym dziecku. To że się po nią sięga nie znaczy, że jest się złym rodzicem albo, że ma się złe dzieci – wręcz przeciwnie!!! Ja nie żałuję, znam już zasady i wiem, że w każdej chwili mogę ponownie prosić Sylwię o pomoc.

Gorąco polecam Sylwię!

 

Ania Zając, Mama 9 miesięcznej Gabrysi

www.prezentello.pl

Opis podejścia sprawił, że nie miałam żadnych wątpliwości. Ważne było dla mnie, że to podejście bliskościowe i bez wypłakiwania. Miko zasypiał wieczorem wożony w wózku lub przy piersi. Teraz jest mi lżej, bo Miko potrafi sam zasnąć na łóżku kiedy jestem obok i to jest cudowne. 🙂 Mogę się cieszyć tym wieczornym momentem i już nie muszę go karmić żeby zasnął. Sylwia dużo pyta, chce znać szczegóły i dzięki temu naprawdę indywidualnie podchodzi do sprawy. Daje różne opcje do wyboru. Całość jest bardzo przyjaźnie, bez narzucania i ze zrozumieniem. SUPER. 🙂 Polecam, bo Sylwia pomaga uwierzyć, że te zmiany można zrobić i mam teraz wrażenie, że niektóre rzeczy same się robią, jeśli zrobi się ten pierwszy krok. 🙂

Ewelina, mama 22 miesięcznego Mikołaja

Zwróciłam się do Sylwii gdy mój syn miał 10 miesięcy. Aby go uśpić, musiałam go nosić na rękach. W ciągu nocy potrafił się obudzić 8 razy. Byłam zmęczona i potrzebowałam szybkiej i skutecznej zmiany. W czasie trwania naszych konsultacji nastąpiła szybka poprawa. Przede wszystkim mój synek zaczął rzadziej budzić się w nocy, udało się go odstawić od nocnego karmienia, udało się też wprowadzić nowy sposób usypiania i przejść z noszenia do usypiania na leżąco, aż ostatecznie nauczył się samodzielnie zasypiać w swoim łóżeczku. Wszystko to następowało stopniowo, w zgodzie z jego rytmem i gotowością. Dzięki metodzie Sylwii, zaczęłam powoli odzyskiwać energię życiową, która została mocno nadszarpnięta w pierwszym roku mojego macierzyństwa. Dostałam sporo wiedzy i narzędzi do stosowania w bieżących trudnościach i zmianach, które u tak małego dziecka pojawiają się nieustannie. Już teraz wiem, że nie ma jednego, gotowego rozwiązania, które sprawdzi się u wszystkich. Dlatego dostałam metodologię, która działa, a także informacje na co zwracać uwagę i jak interpretować konkretne zachowania. Dzięki temu wiem jak skutecznie reagować, zamiast tkwić miesiącami w niesłużących nikomu sposobach usypiania.

Bardzo cenne było dla mnie indywidualne podejście, możliwość pierwszego spotkania osobiście, opieka, jakiej Sylwia udziela w czasie całego procesu, jej holistyczne podejście, które skupia się nie tylko na śnie, ale na ogólnym rozwoju dziecka. Można łatwo wyczuć, że to czym się zajmuje i dzieli z innymi, to jej życiowa pasja. Sylwia jest świetną specjalistką w swojej dziedzinie, ma niezwykle zindywidualizowane podejście i co ważne, oferuje metodę, która nie jest ‚przemocowa’ dla dziecka, a opiera się na współpracy między dzieckiem a rodzicem.

Ludmiła Gumula, Mama 1,5 rocznego Jeremiego, Kraków

Julek budził się regularnie 3 do 4 razy każdej nocy i najczęściej zasypiał z butelką w rączce po wypiciu z niej sporej ilości soczku. Pomimo drzemki w ciągu dnia, popołudniami bywał bardzo przemęczony, co widać było po jego pogorszonym nastroju.

Konsultacja z Sylwią była empatyczną rozmową na temat tego co tak naprawdę powoduje, że Julek się regularnie budzi i co najważniejsze, jak to zmienić w łagodny, bezpieczny sposób, szanując jego uczucia. Bardzo pomocne były także jej sugestie z czego zrezygnować, a co wprowadzić. Teraz Julek przesypia całą noc, a ja czuję się lepiej, mam więcej energii rano i przez cały dzień. Julek też jest bardziej wyspany i radosny. Bardzo wspierające było to, że po konsultacji Sylwia  pozostawała ze mną w kontakcie, mailowym i telefonicznym. W moim odczuciu bardzo zależało jej by mi pomóc. Polecam wszystkim niewyspanym mamom.

Ania Protas, Mama 19 miesięcznego Juliana

www.primadance.pl

Moje dziecko nielekko akceptuje zmiany, więc decydując się na konsultacje u Sylwii, obawiałam się czy cała ‚terapia’ przyniesie jakiekolwiek skutki. Nie miałam pomysłu jak przekonać dziecko do samodzielnego usypiania, nocnego spania bez pobudek, odstawienia od piersi. Chciałam polepszyć jakość snu, zarówno dziecka jak i mojego. Poza tym nie udało mi się to w kolejnych próbach nauki dziecka samodzielnego zasypiania bez piersi. Teraz córka przesypia noc bez pobudek, potrafi sama usnąć bez żadnych wspomagaczy (wcześniej tylko przy piersi). Obie jesteśmy bardziej wyspane i co za tym idzie mamy lepszy humor w ciągu dnia. :)Przeprowadzka córki do własnego łóżeczka też zakończyła się sukcesem :).

Moją uwagę zwróciło wsłuchiwanie się w potrzeby i preferencje dziecka i nie wprowadzanie niczego na siłę, wbrew woli dziecka. Bardzo podoba mi się dążenie do celu małymi krokami, dzięki czemu dziecko prawie nie zauważa zmian i łatwo je akceptuje. Sylwia pokazuje wiele dróg, wiele rozwiązań do każdego pytania i problemu, dzięki czemu ‚terapia’ jest skuteczna i bezustannie motywująca rodzica.

Nie zabrakło mi absolutnie niczego. Ogromnym plusem jest możliwość kontaktu mailowego między konsultacjami, bo czasem rodzica może dopaść chwilowe zwątpienie i szuka małej zmiany w działaniu. Maile są motywujące i potwierdzają stałe zainteresowanie Sylwii problemem i postępami.

Warto próbować, bo nawet dzieci, które wydają się nie akceptować żadnej zmiany jeśli chodzi o sen i usypianie, mogą nauczyć się usypiać samodzielnie i przesypiać noc bez pobudki. Jeśli potrzebujesz takiej pomocy, chciałabym Ci powiedzieć, że ‚terapia’ jest przyjazna dziecku, że można zmienić przyzwyczajenia bez płaczu dziecka, za to z uśmiechem na jego twarzy. 🙂

Ania, Mama 17 miesięcznej Zuzi, Warszawa

Zwróciłam się do Sylwii w momencie, kiedy sytuacja nas przerosła. Od dłuższego czasu szukałam odpowiedzi i  wskazówek na to jak poradzić sobie z 1,5 rocznym synem, który w dalszym ciągu wstaje kilka razy w ciągu nocy i wypija w tym czasie spore ilości mleka, do tego śpi z mamą lub najczęściej na niej. Byliśmy z mężem wykończeni, dyżurowaliśmy na zmianę. Nasza sytuacja była na tyle wyczerpująca, że postanowiłam położyć wszystko na jedną kartę. Zaufałam Sylwii i ‚oddałam’ dziecko w Jej ręce. Po 1,5 miesiącu współpracy Franek zasypia sam, w swoim łóżeczku i przesypia całe noce, bez karmienia. Byłam przekonana, że nasz przypadek jest wyjątkowo złożony i musimy poczekać, aż dziecko z tego wyrośnie. I rzeczywiście nasz przypadek taki był, na nocne pobudki złożyło się sporo spraw, które kolejno trzeba było wyeliminować, ale wszystko się udało, małymi kroczkami osiągaliśmy sukces. Los nas nie oszczędzał, kilka poważnych chorób przebytych w tym czasie, pobyt w szpitalu, wyjazdy i moja podupadająca determinacja przy każdym zakręcie losu. Tylko za sprawą Sylwii, jej profesjonalnemu i serdecznemu podejściu, zaangażowaniu i ogromnej chęci pomocy udało nam się osiągnąć cel. Jestem ogromnie wdzięczna za nieocenioną pomoc.

Agnieszka Szczepanek, Mama 1,5 rocznego Franka

Przed rozpoczęciem pracy z Sylwią mój synek budził się 6 do 8 razy. Teraz wcale. Nareszcie mogę lepiej się wysypiać. Na początku Sylwia pokazała mi całościowy plan, etapy z jakich będzie się składał i sposób działania. W trakcie całego procesu uświadomiłam sobie, że można wiele zmienić idąc małymi kroczkami. Mobilizujące było zadawanie pewnego rodzaju „zadań domowych”. Wiem, że sama nie byłabym w stanie zmotywować się na tyle, by coś zmienić. Z pewnością emocje dziecka i moje wzięłyby górę. Polecam szczególnie mamom zmęczonym ciągłym niewysypianiem się i tym, które same próbują coś zmienić w drastyczny sposób, ‚na wypłakanie się’.

Sylwia Łoza, Mama 12 miesięcznego Gabrysia

„Moje zmęczenie sprawiło, że chciałam posłuchać kogoś, kto sam doświadczył tego typu problemów. Chciałam wiedzieć co powinnam zmienić żeby osiągnąć upragniony cel – samodzielne zasypianie córeczki w łóżeczku.
Konsultacja spełniła moje oczekiwania w stu procentach. Przede wszystkim znasz problem, bo sama tego doświadczyłaś i wiesz jaki to ma wpływ nie tylko na funkcjonowanie dziecka, ale też pozostałych członków rodziny. Pewnie dlatego okazujesz mnóstwo zrozumienia i cierpliwości. Aktywnie uczestniczysz we wszystkich wprowadzanych zmianach, wspierasz w trudnych chwilach :-).
Zosia zaczęła zasypiać w łóżeczku 🙂 Nie jest to jeszcze samodzielne zasypianie, ale zaprzestałyśmy noszenia po całym mieszkaniu i wyeliminowałyśmy nocne karmienie.
Serdeczne podziękowania za zaangażowanie, cierpliwość i wsparcie.
Z czystym sumieniem poleciłabym Twoje usługi.”
Magdalena, Mama 14 miesięcznej Zosi, Kraków

Mój synek, Mikołaj, na początku miał potworne kolki przez co przywykł do noszenia i zasypiania na rękach. Dlatego wydawało mi się niemożliwe, że można nauczyć dziecko spania u siebie w łóżeczku. Wiedziałam jednocześnie, że jeśli nie zacznę pracować nad snem z synkiem, to za chwilę będzie mi go trudno utrzymać, a co dopiero uśpić na rękach. Po konsultacji nie dość, że byłam pewniejsza w aspekcie tego co chcę zrobić, to jeszcze wiedziałam jak to mam zrobić. Plus dowiedziałam się o kliku fajnych ‚trikach’, które zaimplementowałam od razu i od razu zobaczyłam ich efekt :). 
Bardzo podobało mi się to, że trakcie konsultacji było miejsce na otwartą dyskusję oraz indywidualne podejście do małego ‚pacjenta’.
Warto skorzystać. Można się dużo dowiedzieć, przedyskutować i skonfrontować swoją wizję. 
Bardzo dziękuję – jest ogromna poprawa po 1,5 miesiąca. Właśnie synek sam usnął u siebie w łóżeczku, a ja mogłam napić się herbatki i poczytać książkę :). 
Dominika, Mama 6,5 miesięcznego Mikołaja, Kraków

Sytuacja w jakiej znajdowałyśmy się z córką co wieczór potrzebowała zmiany. Znałam Twoje podejście i postanowiłam, że taka konsultacja jest konieczna.
Sporo się zmieniło od tamtego czasu. Wcześniej córka usypiała przy piersi. Nie było to łatwe, ponieważ rozpierała ją energia. Usypianie trwało długo i nie obywało się bez płaczu. Budziła się średnio co 40 min od zaśnięcia, co kradło mi większość mojego wieczoru. W nocy również często się budziła. W tej chwili usypia w swoim łóżeczku. Jestem przy niej, kładę ją jak trzeba, głaszczę, otulam kocykiem. Czasem zasypia szybko, czasem długo, ale najważniejsze jest to, że nie budzi się już tak często. Odzyskałam wieczory i teraz mam całe trzy godziny dla siebie :). W nocy też budzi się rzadziej.
Podobało mi się bardzo indywidualne podejście, częste rozmowy i delikatne wdrażanie nowych nawyków. W tych konsultacjach cenię również różnorodność metod radzenia sobie z usypianiem dziecka. Poza tym czułam, że o nas dbasz, dzwonisz, dopytujesz się, radzisz.
Polecam konsultacje z Tobą, bo to nieoceniona pomoc. Radziłabym też żeby skontaktować się z Tobą jak najszybciej, jeśli tylko dziecko ma problemy ze spaniem.
Izabela Karczmarczyk, Mama 8 miesięcznej Gai, Kraków

www.piegowatydom.pl

Zdecydowałam się skorzystać z pomocy z powodu zmęczenia niewyspaniem. Byłam już u kresu wytrzymałości, bo starsze dziecko przesypiało całe noce od 4-go miesiąca, a młodsze w 8-mym budziło się do 3 razy na butelkę. Martwiłam się o jego ząbki i nie chciałam myć za każdym razem żeby go nie rozbudzać. Dużo czytałam na temat snu dziecka, bardzo często rady dla rodziców wykluczały się. To powodowało, że nie wiedziałam czy kierunki działań, które wybrałam są dobre. Decydując się na program konsultacji, nie byłam pewna, czy zdalna pomoc, bez uczestnictwa na żywo będzie efektywna, no i czy całość zakończy się powodzeniem. Teraz wiem, że osoba z zewnątrz, ale z wiedzą czasem potrafi lepiej doradzić. U nas zadziałało i już poleciłam Sylwię.

Kiedy rozpoczynałyśmy konsultacje, młodszy syn budził się na butelkę nawet 3 razy każdej nocy, teraz śpi całą noc i to jest super! Dodatkowo wieczorne usypianie zabierało godzinę, w gorsze dni nawet dwie.Teraz jest dużo łatwiej, szybciej i spokojniej. Poza tym przeszedł bezboleśnie do drugiego pokoju. Przy okazji skorzystał starszy 3,5 letni syn, który zasypia teraz cudownie i nie wychodzi już z łóżka po kilka razy. Wszystkie zmiany przebiegły tak, że obie strony – rodzic i dziecko nie czuli dyskomfortu.

Podobało mi się dostosowanie do konkretnej sytuacji dziecka i elastyczność jeśli chodzi o czas konsultacji. Odczuwalna jest tu dbałość o klientów i życzliwość.

Basia, Mama 13 miesięcznego synka, Kraków

Umawiając się na pojedyncze, indywidualne spotkanie z Sylwią, obawialiśmy się przede wszystkim tego, że konieczna będzie cała seria konsultacji, a na efekty trzeba bedzie długo pracować. Usypianie Weroniki trwało ok godziny wieczorem i w dzień przed każdą drzemką podobnie. Zależało nam przede wszystkim, żeby ten czas się skrócił.
Po niespełna 2 tygodniach, efekt jest taki, że skróciliśmy czas usypiania z godziny do maksymalnie 30 minut i to jest najważniejsze, wydłużyliśmy też sen nocny dziecka o godzinę do dwóch i zmniejszylismy ilość drzemek z 4 do 3 w ciągu dnia.
Jednocześnie uważam, że jako Rodzice jesteśmy teraz spokojniejsi, zniknęło napięcie. Nie zmuszamy dziecka na siłę do zaśnięcia.
Spokój psychiczny rodziców i nie dopuszczenie do frustracji są tutaj bardzo ważne. Moją uwagę zwrócił wnikliwy wywiad i wysłuchanie rodzica. Wymierne efekty w zakresie usypiania i snu dziecka są zauważalne.  
Warto!
Ilona Ciecior, Mama 6 miesięcznej Weroniki, Kraków

Chciałam z Tobą porozmawiać żeby szybko pomóc mojemu dziecku zasnąć w ciągu dnia i wprowadzić dobre nawyki przed zaśnięciem nocnym. Teraz robię to świadomie, a nie tylko czekam na to co robi dziecko, czyli wprowadzamy swoje zasady. 🙂 Teraz mamy swój system i rytm, co sobie bardzo cenię. Mogę powiedzieć z czystym sumieniem, że jestem mega szczęśliwa i zadowolona ze snu Frania! Najważniejszym elementem Twojej konsultacji jest dla mnie to, że masz indywidualne podejście do konkretnego dziecka, a nie są to tylko ogólne zasady powtarzane przez wszystkich. Bardzo, bardzo dziękuję raz jeszcze za Twoje podpowiedzi – miałaś 100% racji i wszystko sprawdza się w praktyce tak jak mówiłaś. 🙂 Myślę, że w trakcie rozwoju malucha zrodzi się jeszcze milion pytań i z pewnością będę szukać pomocy u Ciebie. Jesteś fachowcem, któremu warto zaufać!

 

Bernadka, Mama Frania, Brzesko

Usłyszałam o Tobie od koleżanki i już na Twojej stronie widać indywidualnie podejście do każdego dziecka i to że to rodzice też decydują jak np. taka nauka zasypiania się potoczy. Bardzo mi się to spodobało. Przed spotkaniem wysyłany jest super formularz.
W trakcie konsultacji miałam poczucie, że faktycznie uważnie mnie słuchasz i wyłapujesz różne niuanse i detale, które mogą mieć znaczenie, a na które ja nie zwróciłam aż takiej uwagi. Konsultacja rozwiała parę moich wątpliwości, poukładała w głowie rożne wiadomości i przemyślenia, które miałam odnośnie snu dziecka, a przede wszystkim uświadomiła mi ze nie należy nic robić nagle tylko małymi kroczkami, nieustannie obserwując dziecko. No i to że tak naprawdę ma sens wdrażać tylko te metody, do których sama jestem całkowicie przekonana.
Bardzo polecam spotkanie z Tobą osobie, która pragnie indywidualnego traktowania i podejścia, uważnego wysłuchania i znalezienia łagodnego sposobu na poradzenie sobie z problemami snu własnego dziecka (bez wypłakiwania się).
Magda, Mama Kalinki

Polecam innym Mamom program konsultacji Sylwii, ponieważ jej stałe wsparcie i zaangażowanie przez cały okres trwania programu zmotywowały i zdyscyplinowały mnie do konsekwentnego, planowanego działania. Bardzo ważne było również dopasowywanie działań do zmieniających się zachowań dziecka.

Martynka przesypia teraz całą noc i nie potrzebuje już jedzenia ani picia w nocy. Ja dzięki temu też śpię całą noc, za co jestem wdzięczna Sylwii

Agnieszka Sacha, Mama 2,5 letniej Martynki

Po Twoim programie konsultacji działam według planu i nareszcie nie tracę czasu na bujanie i usypianie Wery. Wszystkie zmiany jakie sugerowałaś  wprowadziłam w łagodny sposób. Bardzo pomocne było zrozumienie jakie mi okazywałaś i Twoja trafność w ‘rozgryzaniu sytuacji’ z wywiadu. Polecam skorzystanie z takiej pomocy innym mamom. Dziękuję.

Magdalena Jendraszczak, Mama 8 miesięcznej Wery

Poleciłabym konsultację indywidualną zwłaszcza mamom takim jak ja, wymęczonym ciągłym budzeniem się w nocy i mającym problem z podjęciem decyzji. Rozmowa z Sylwią utwierdziła mnie w wyborze sposobu postępowania. Bardzo pomocne było zaplanowanie i rozłożenie działań w czasie.

Helenka obecnie nie budzi się na jedzenie, a komfort mojego snu stopniowo poprawia się.

Ania, Mama 2,5 letniej Helenki

Możliwość porozmawiania o moim problemie, wspólne szukanie przyczyny budzenia się dziecka, a nawet sam fakt, że mój problem jest właśnie problemem, a nie wymysłem, naprawdę pomaga. Konsultacja z Sylwią uświadomiła mi jeden z powodów, przez który moje dziecko wybudzało się każdej nocy. Już nie karmię jej regularnie każdej nocy. W tej chwili staram się pomóc córeczce uspokoić się i samej zasnąć ponownie.

Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka, Mam 2,5 rocznej Kornelii

Po konsultacjach z Sylwią zaczęłam na ten problem patrzeć wielowymiarowo i uświadomiłam sobie, że przyczyny budzenia się dziecka w nocy mogą być różne, nie tylko potrzeba bliskości. Dzięki pracy z Sylwią wiem, że nie należy niczego robić na oślep, tylko to zaplanować i wybrać metodę najlepszą dla dziecka. Dzięki jej wskazówkom moja córeczka spokojnie przesypia całe noce.

Beata M., Mama 1,5 rocznej Karolci

Opinie – uczestniczek warsztatów  spokojny sen dziecka

Zdecydowanie warto wziąć udział

Co uczestniczki
piszą o moich warsztatach?

Wygląda na to, że kolejne warsztaty nie będą nam potrzebne. Po wprowadzeniu pewnych zmian w rytmie dziennym Misia zaczęła chętniej zasypiać o bardziej dziecięcych porach i w zasadzie potrafi przespać w nocy nawet 8 godzin bez budzenia się. Jeśli się wybudza, to ewidentnie z głodu, ale całkiem dobrze sobie bez tych karmień nocnych radzi (5-6 godzin przesypia bez problemu).
Dziękuję zatem za rady i za spotkanie na warsztacie w lutym, mam nadzieję, że nasze problemy z zasypianiem należą już do przeszłości 🙂

Monika Świda, Mama 6 mc Michaliny

Uczestnictwo w spotkaniu z Sylwią „Jak łagodnie nauczyć dziecko spać?” dało mi przede wszystkim nadzieję na zmianę, na to, że nareszcie i ja i mój synek będziemy mogli przespać całą noc, bez wybudzania. Przemyślałam dokładnie jak można zastosować metodę, o której opowiadała Sylwia w moim przypadku. Wprowadziłam zmiany i działa! Sama jestem zaskoczona, że moje dziecko przyjęło to tak szybko i spokojnie , bez płaczu i krzyku . Michałek zaczął przesypiać całe noce w niecałe dwa tygodnie po spotkaniu. Nie wzywa mnie także kiedy wybudzi się na moment podczas drzemki w ciągu dnia, o czym nie było wcześniej mowy. Wszystko w tej metodzie jest bardzo logiczne. Ważne jest jednak, by dziecko było zdrowe, aktualnie w dobrej kondycji i nie w okresie ząbkowania. Szczerze polecam spotkania z Sylwią wszystkim Mamom, których dzieci się budzą

.

Karina, Mama rocznego Michałka

List do Ciebie Mam-o

tym jak łagodnie nauczyć dziecko spać

lista mailingowa B2B obsługiwana jest przez FreshMail